W świecie tenisa ziemnego istnieje wiele terminów, które dla początkujących kibiców mogą brzmieć obco lub niejednoznacznie. Jednym z nich jest „not up” – sformułowanie, które można usłyszeć zarówno w profesjonalnych turniejach wielkoszlemowych, jak i podczas meczów niższych rangą. Co dokładnie oznacza ten termin? W jakich sytuacjach jest używany i dlaczego jego rola jest tak istotna dla przebiegu wymiany? Odpowiedzi znajdziesz w poniższym artykule, który przybliży Ci nie tylko znaczenie „not up”, ale również jego konsekwencje w grze.
Co oznacza „not up” w tenisie?
Termin „not up” (z języka angielskiego: „nieważne zagranie” lub „piłka nie podniesiona”) oznacza sytuację, w której zawodnik odbije piłkę po tym, jak ta dwukrotnie odbiła się od kortu. Zgodnie z przepisami gry w tenisa, piłka musi zostać odbita przed drugim odbiciem od nawierzchni – jeśli zawodnik tego nie zrobi, punkt trafia na konto przeciwnika.
Sędzia wywołuje wtedy głośno: „Not up!”, co jest jednoznacznym komunikatem zakończenia punktu z powodu błędu technicznego.
W jakich sytuacjach sędzia ogłasza „not up”?
Choć może się wydawać, że to rzadko spotykana sytuacja, w rzeczywistości „not up” pojawia się dość często – zwłaszcza przy drop shotach, szybkich zagraniu w okolice siatki lub przy sytuacjach, w których zawodnik nie zdąży do piłki.
Sędzia ogłosi „not up”, jeśli:
- zawodnik odbije piłkę po drugim odbiciu (czyli „za późno”),
- piłka odbije się dwa razy, zanim dotknie jej rakieta,
- zawodnik uderzy piłkę, ale sędzia uzna, że była już poza grą (czyli nielegalne zagranie).
Warto zaznaczyć, że „not up” to nie to samo co błąd serwisowy, siatka czy out – to termin ściśle powiązany z momentem odbicia i kolejnością odbić piłki od nawierzchni.
Przykłady zastosowania w meczu
Jednym z klasycznych przykładów „not up” jest sytuacja, w której zawodnik próbuje doskoczyć do piłki zagranej przez przeciwnika bardzo blisko siatki – tzw. „drop shot”. Jeśli nie zdąży i piłka odbije się dwukrotnie, nawet jeśli jeszcze ją trąci rakietą, punkt zostaje przerwany przez sędziego słowami „not up”.
W turniejach wielkoszlemowych zdarzało się również, że zawodnik podnosił piłkę milimetrycznie za późno, a sędzia musiał interweniować, przerywając akcję. Kibice często nie zauważają tego na żywo, co sprawia, że termin ten może wydawać się kontrowersyjny, zwłaszcza bez powtórek.
„Not up” a technologia Hawk-Eye i powtórki wideo
W erze nowoczesnych technologii coraz większe znaczenie zyskuje system Hawk-Eye, który pozwala dokładnie analizować tor lotu piłki. Jednak technologia ta nie służy do sprawdzania sytuacji „not up” – ponieważ Hawk-Eye nie rejestruje drugiego odbicia piłki od kortu z taką precyzją jak decyzje sędziego liniowego lub głównego.
W niektórych turniejach testuje się powtórki wideo, które mogą być wykorzystywane również w kontekście „not up”, ale wciąż nie jest to standard w tourze ATP i WTA.
Znaczenie „not up” w przepisach ITF i ATP/WTA
Międzynarodowa Federacja Tenisowa (ITF) w swoich przepisach wyraźnie zaznacza, że zawodnik musi odbić piłkę przed drugim odbiciem, w przeciwnym wypadku punkt przypada przeciwnikowi. To właśnie ten zapis jest podstawą do ogłoszenia „not up” przez sędziego.
Podobnie postępują organizacje ATP i WTA, które kierują się zharmonizowanym zestawem reguł. Terminy takie jak „not up”, „let”, „out” czy „fault” są elementem profesjonalnego słownictwa sędziowskiego i są używane w konkretnych momentach meczu.
Czy zawodnik może zakwestionować decyzję o „not up”?
Zawodnicy mogą oczywiście wyrazić niezadowolenie lub dyskutować z sędzią, jednak nie mają możliwości oficjalnego challenge’u sytuacji „not up”, tak jak w przypadku spornych outów. Z tego względu decyzja sędziego głównego jest ostateczna – i nawet jeśli w powtórce okaże się, że piłka została odbita „na styk”, to rozstrzygnięcie pozostaje w mocy.
To czasem prowadzi do kontrowersji, szczególnie w meczach o dużą stawkę. Wiele sytuacji omawiano później w mediach i studiach eksperckich, gdzie analizowano reakcje zawodników i sędziów.
Historia i kontrowersje – najgłośniejsze przypadki „not up”
Przez lata w historii tenisa mieliśmy wiele kontrowersyjnych momentów związanych z „not up”. Jednym z głośniejszych przypadków była sytuacja z udziałem Sereny Williams podczas jednego z meczów US Open. Sędzia liniowy zbyt późno zareagował na podwójne odbicie, co wywołało gwałtowną reakcję zawodniczki.
Inny przykład to mecz Novaka Djokovicia w Wimbledonie, w którym rywal Serba odebrał piłkę tuż po jej drugim odbiciu, a sędzia nie zauważył błędu. Punkt został kontynuowany, a kibice i eksperci tenisowi długo analizowali to niedopatrzenie.
Podsumowanie – dlaczego warto znać ten termin?
Termin „not up” w tenisie to jedno z fundamentalnych pojęć, które warto znać, jeśli chcesz lepiej rozumieć zasady tej dyscypliny. Oznacza on zakończenie wymiany z powodu odbicia piłki po drugim kontakcie z kortem, co jest zabronione.
Choć może wydawać się marginalny, „not up” ma duży wpływ na przebieg wielu wymian, szczególnie w sytuacjach przy siatce. Znajomość tego pojęcia pozwala nie tylko lepiej śledzić transmisje meczów, ale też unikać nieporozumień i błędnych interpretacji.
W erze szybkiego tenisa i ogromnej dynamiki gry, każda decyzja sędziego – w tym „not up” – może przesądzić o losach gema, seta, a nawet całego meczu.

Zostaw odpowiedź